niedziela, 2 grudnia 2012

ROZDZIAŁ #8.

*SOBOTA, 10 LISTOPADA.

Dochodziła godzina 15. Dzisiaj cały dzień przeleżałam w łóżku, źle się czułam. Gdy mierzyłam gorączkę miałam 38,4. Nie mogłam zawieść jednak drużyny. Przygotowałam sobie więc strój na mecz i poszłam pod prysznic. Gdy wyszłam była godzina 15:30. Chłopcy mięli  być po mnie punktualnie o szesnastej, bo mieliśmy pojechać jeszcze po Emilkę. Ubrałam się więc w to: <klik>,
zrobiłam luźnego koka i byłam gotowa do wyjścia. Około godziny 16 zadzwonił do mnie telefon. Nieznany numer.
- halo? - powiedziałam.
- cześć Wiki, tu Niall. jesteśmy już na dole i czekamy na Ciebie. - powiedział wesoło blondyn.
- okej, już schodzę. - powiedziałam równie miło i ubrałam buty, po czym zamknęłam drzwi i zeszłam na dół.

Wychodząc, nie wiedziałam, że pod moją bramą ktoś stoi. Otworzyłam drzwi chowając w tym czasie klucze do torby, gdy wpadłam na kogoś. Na szczęście ten ktoś złapał mnie, zanim zdążyłam się
wywrócić.
- uważaj, mała. - powiedział jak się za chwilę okazało, Harry.
- pff, mała. wcale nie jestem taka niska. - powiedziałam ignorując go i poszłam w stronę samochodu, lecz on podbiegł za mną.
- wcale, tylko jakieś półtorej głowy niższa ode mnie. - powiedział puszczając mi oczko i jak przystało na dżentelmena otwierając mi drzwi.

Wsiadłam do samochodu, a z tyłu siedzieli Louis i Niall.
- CZEŚĆ WIKA. - powiedzieli zgodnie jednym tonem, jakby conajmniej umawiali się na takie coś.
- cześć chłopaki. - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- to gdzie mamy jechać po Emilkę? - zapytał Loczek przekręcając kluczyk w stacyjce.
- na ulicę Harrisona. - odpowiedziałam.
- to ona pracuje w tej wielkiej galerii sztuki? - zapytał Lou ze zdziwieniem.
- dokładnie, ostatnio nawet sama maluje obrazy. - dodałam. - byłeś tam?
- no jasne, nie raz. - odpowiedział.
- nie wiedziałem, że jesteś takim fanem sztuki, Lou. - powiedział Niall po części szydząc z Louiego.
- a Ty też jesteś aspołeczny, zamiast chodzić gdzie przystało na kulturalnego człowieka, siedzisz w domu przed telewizorem i wpierdzielasz żelki. - powiedział Lou czochrając Blondyna po włosach.

Harry nie mówił nic, tylko ze skupieniem wpatrywał się w jezdnie, jednocześnie przysłuchując się naszej rozmowie.
Po około dwudziestu minutach byliśmy na miejscu.
- idę po nią. - powiedziałam otwierając drzwi.
- zaczekaj, też pójdę. - dodał Harry i wyszedł z samochodu, gdy nagle zaczął padać deszcz.
Loczek podbiegł do mnie i oddał swoją kurtkę.
- trzymaj, bo się przeziębisz. - powiedział podając mi ją do ręki.
- dziękuję. - odpowiedziałam uśmiechając się i ubrałam ją, po czym pobiegliśmy do budynku.

Będąc w środku nie mieilśmy pojęcia gdzie mamy iść. Patrzyliśmy w każde drzwi po kolei, ale Emilki nigdzie nie było. Przed nami do sprawdzenia zostały jeszcze cztery piętra.
- może zadzwoń do niej? - zasugerował Hazza.
- zostawiłam telefon w samochodzie. - odpowiedziałam.
- też zostawiłem.. - dodał, gdy w tym czasie usłyszałam wołanie.
- Wiktoria, Harry! - wołała Emilka z progu pomieszczenia na końcu sali. - zaczekajcie na mnie, już idę tylko się ubiorę. - dodała i zniknęła za drzwiami.
- no to czekamy. - powiedział Harry spogladając na obrazy wiszące na ścianach długiego korytarza.

Widziałam, jak jeden obraz przykuł jego szczególną uwagę. Stanęłam więc obok niego i również patrzyłam na dzieło sztuki. Jednak nie wiedziałam, co go tak w nim urzekło, że nie mógł oderwać od niego oczu.
- piękny jest. - powiedział po chwili nadal patrząc w stronę obrazu. - zobacz na te linie. - dodał wskazując dwie kreski. Przypatrzyłam się jemu jeszcze bardziej, ale nadal widziałam w nim jedynie dwie czarne kreski i różowy trójkąt na środku.
- ktoś musiał mieć talent. - powiedział, gdy nagle obok nas stanęła Emilka.
- to obraz namalowany przez Michaela, dziewięćdziesięciolatka z wysp. Oddaje jego emocje i sposób, w jaki on odbiera świat. - powiedziała także przyglądając się obrazowi. - jedziemy? - zapytała jednak za chwilę.
- tak, chodźmy. - powiedział Harry wskazując drzwi.

Nie rozumiałam ich, był to zwykły obraz. Emilka zawsze widziała we wszystkim sztukę, ale Harry.. było to conajmniej dziwne. Wyszliśmy z korytarza i zeszliśmy po schodach na dół. Zobaczyłam wtedy jak Emilka jest ubrana. Niby na luzie, ale jednak ładnie. Ubrana była w to: <klik>
W zasadzie, jej blond włosy i kasztanowe oczy dodawały całości uroku.
Zeszliśmy na dół i poszliśmy w stronę samochodu.
- Wiki, dobrze wyglądam? - zapytała Emilka z zakłopotaniem w oczach, poprawiając włosy.
- wyglądasz ślicznie, kochanie. nie denerwuj się. - powiedziałam do niej. widziałam, że zależy jej bardzo, żeby dobrze wypaść przed chłopakami.
Wsiedliśmy do samochodu. Poprosiłam Louiego, żeby usiadł z przodu. Nie chciałam zostawiać Emilki samej, ze swoją nieśmiałością i dwoma zwariowanymi chłopakami.
Jak się później okazało, nie musiałam mieć żadnych obaw, gdyż przez całą drogę dziewczyna żartowała z Louisem na wszystkie tematy. Widać było, że się polubili. Nie wiedziałam jednak co z Niallem, bo chłopak przez całą drogę prawie nic się nie odzywał, tylko wpatrywał się w moją przyjaciółkę lub za szybę.

Po pół godzinie dojechaliśmy na miejsce. Jako pierwsza wysiadłam z samochodu i pobiegłam od razu na halę. Musiałam jeszcze się przebrać i rozgrzać, gdyż mecz zaczynał się o 17:30, a na miejscu byliśmy o 17:05. Pozostali mieli zająć miejsca na trybunach. Pobiegłam do szatni i przywitałam się z dziewczynami.


_____________________________
ROZDZIAŁ ÓSMY, CHEJ. ; D
napisałam jeszcze rozdział dziewiąty, ale nie wiem czy dodać go dzisiaj, czy już jutro. xd
jak będzie 5 komentarzy na 'tak', to dodam dzisiaj. ; d

+ dziękuję za czytanie, zapraszam do dalszego komentowania. : D

7 komentarzy:

  1. jest genialny i dodaj następny :) xx

    OdpowiedzUsuń
  2. jest to jeden z blogow ktory zaczelam czytac i na prawde mi sie podoba ;)
    czekam na następny rozdzial oczywiscie DZISIAJ :P
    fandom Directioners! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie rób nam tego dawaj następny!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę dobrze Ci idzie, podobają mi się te linki dodają całości uroku, nawet nie wybijając z czytania.
    Rozkręcasz się na maxa!!!
    Jak masz to dodaj następny! Nie trzymaj nas w niepewności!
    Sprężaj się!!!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  5. DAWAJ KOLEJNEE PLS !! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie jest, mam nadzieje ze będzie ładniej :)
    powodzenia w dalszym czytaniu i trzymaj się!! ;**

    OdpowiedzUsuń