niedziela, 2 grudnia 2012

ROZDZIAŁ #7.

Weszłam na górę, Emilka siedziała z w salonie i rozmawiała z kimś. Po chwili usłyszałam głos mojej kuzynki, Moniki.
- cześć wam. - powiedziałam wchodząc do salonu i po kolei całując obydwie w policzek.
- OPOWIADAJ JAK BYŁO. - powiedziała Emila, a razem z nią z uwagą czekała Monika na moją opowieść.
- no.. było miło. - odpowiedziałam.
- i tylko tyle masz do powiedzenia? - zapytała Monika. Ona od zawsze także była dla mnie jak siostra, zawsze mówiłam jej o wszystkim. Mimo, że jest starsza ode mnie o 9 lat.
- no tak.. ale właściwie, skąd o tym wiesz? - zapytałam z lekkim zakłopotaniem w głosie.
- wiesz, nie zapowiedziałam wizyty i jak wpadłam, Emila mi opowiedziała o tym co się stało. Nie możesz zadzwonić do rodzonej kuzynki i opowiedzieć jej czasami co się u ciebie w życiu dzieje, co? - zapytała z wyrzutem w głosie, jednoczeście uśmiechając się miną cwaniaczka.
- przepraszam, nie miałam do tego głowy. - powiedziałam rozsiadając się na kanapie. - Emila, jutro przyjadę po Ciebie z Harrym i pojedziemy na mecz. - dodałam
- jeeeeeeeeeju, już nie mogę się doczekać! - niemalże wykrzyczała Emilka.
- a może Ty wpadniesz? - zapytałam Monikę, chociaż wiedziałam jaka będzie jej odpowiedź. Pracuje jako menadżer w klubie i czasu ma bardzo mało. Nie wiem jak ona żyje ze swoim chłopakiem od czterech lat, skoro praktycznie się nie widują.
- nie mam czasu. - odpowiedziała wedle moich przypuszczeń. - strasznie bym chciała kiedyś przyjść, zobaczyć jak grasz. ale jutro mam umówione rozmowy z dziewczynami na stanowisko kelnerek. po tej co ostatnio zwolniłam muszę kogoś zatrudnić. - dodała, po czym zadzwonił do niej telefon. - przepraszam na chwilę. - powiedziała i odebrała go.
- coś się stało? - zapytała Emilka, gdy Monika odłożyła słuchawkę.
- nie, Steve dzwonił. jedzie już po mnie. - odpowiedziała po czym wstała i poszła po kurtkę.
- przyjdź z nim kiedyś do nas. - powiedziałam dość głosno, żeby usłyszała z salonu do przedpokoju.
- kiedyś wpadniemy. - odpowiedziała wchodząc do salonu, po czym podeszła do nas i dała buziaka w policzek. - idę, trzymajcie się. - powiedziała i wyszła.

Emilka siedziała na krześle przy stole i patrzyła na mnie oczekującym wzrokiem.
- co się patrzysz? - zapytałam głupio się śmiejąc. Jej miny zawsze mnie rozbrajały.
- no opowiedz mi wszystko po kolei w końcu ! - powiedziała przyjaciółka, gdy nagle zadzwonił do mnie telefon.

Dzwonił Harry. Sądziłam, że pewnie zaraz powie, że nie może jutro się ze mną zobaczyć.
- halo? - odebrałam i powiedziałam do słuchawki.
- czeeeeeeeeeeeeeeeeść Wiktoria. - powiedział jakiś głos, byłam przekonana, że to na pewno nie Harry. - mówi Louis. - dodał.
- o, cześć Lou, co tam? - zapytałam.
- a wiesz, dzwonię, bo Harry mi kazał. - powiedział, co wydało mi się dziwne.
- EJ JA CI NIC NIE KAZAŁEM - usłyszałam głos Harrego, z czego chciało mi się śmiać.
- to znaczy, bo jedziecie jutro na ten mecz.. i czy ja i Niall też byśmy mogli? - zapytał z nadzieją w głosie.
- co za pytanie, oczywiście, że byście mogli. - odpowiedziałam.
- to super! w takim razie do jutra! - powiedział Lou i się rozłączył.

- LOUIS DZWONIŁ? - zapytała Emilka, gdy odłożyłam telefon.
- tak, zapytał, czy moze też wbić na mecz z Niallem.
- JEZU, Z NIALLEM?!
- dokładnie, moja droga. jutro robimy cię przed pracą na bóstwo, żeby blondyn oszalał na twój widok. - powiedziałam lekko śmiejąc się z przyjaciółki.
- HA, HA. śmieszne. JA BEZ TEGO JESTEM OLŚNIEWAJĄCA. - powiedziała Emilka z ironią w głosie. Nigdy nie wierzyła, że jest na prawdę ładna.

Wyszłam z salonu i poszłam do swojego pokoju po koszulkę i spodenki do spania. Chciałam iść do łazienki, ale niestety była właśnie zajęta przez Emilkę. Zaczekałam więc w salonie na swoją kolej.

_________________
moja wena na siódmy rozdział dobiega jedynie czegoś takiego. xd
może i nudny, jednak w następnym ma się rozkręcić więcej, jak już mówiłam JULII. : - *

proszę o komentarze. : D xx

2 komentarze:

  1. OOjjjoj marnie marnie, czuję niedosty.
    Ciekawe czy planujesz pokręcić to tak jak ja myślę, że powinno być. Na meczu bywa dużo ludzi..tych przyjaznych i tych wrogich.
    Pisz dalej, a wejścia będą dobijać więcej zer :D
    Sprężaj się!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. mi się tam podoba ;D
    ale serio, mogłby być więcej wątków o Harrym i Wiktorii.
    osoba na górze ma racje - pisz więcej i więcej xx

    OdpowiedzUsuń