*NIEDZIELA, 11 LISTOPADA
Wstałam o 11:04. Emilka była raczej u siebie, bo w przedpokoju wisiała jej kurtka. Musiała wrócić późno, skoro śpi do tej pory. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie herbatę. Wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam je otworzyć, a moim oczom ukazał się niecodzienny widok. Stali tam czterej chłopcy i uśmiechali się szeroko.
- chejka Wika! - jako pierwszy powiedział Louis.
- cześć Wikuś. - dodał Niall i Zayn jednocześnie, w trójkę weszli do domu. Następnie podszedł do mnie Harry.
- cześć. - powiedział i patrzył na mnie.
- cześć Harry. - powiedziałam i przytuliłam go, na co on zareagował tak samo.
Przytulił mnie tak mocno, że poczułam dziwne łaskotanie w brzuchu. Coś, co czułam wtedy, gdy pocałował mnie pod halą sportową.
Poszliśmy do salonu, w którym siedział Louis i przełączał kanały w telewizji. Drzwi do pokoju Emilki były otwarte i zauważyłam, jak Niall i Zayn przymierzają się do obudzenia jej.
Po chwili słychać było piski Emilki, i krzyki ' przestańcie mnie łaskotać!' - Niall wrócił po chwili, a Zayn dalej robił to samo.
- chcecie coś do picia? - zapytałam Harrego, Nialaa i Lou.
- kawę proszę. - powiedział Louis.
- ja też. w sumie czekaj, pomogę ci. - powiedział Niall i poszliśmy do kuchni zostawiając pozostałych.
Niall to miły chłopak. Strasznię go lubiłam. Był zabawny i sprawiał wrażenie, że niczym się nie przejmuje. jednak był wrażliwy.
- Wika? - powiedział wyciągając kawę z szafki. - kochasz Harrego? - zapytał bezpośrednio.
- skąd to pytanie? - zapytałam zdziwiona.
- przepraszam, po prostu zapytałem. - powiedział i usiadł na krześle przy stole.
- nie wiem co mam ci na to odpowiedzieć. - dodałam dosiadając się do blondyna. - nigdy nie czułam tego, co czuję z nim. jeśli wiesz o co mi chodzi. - stwierdziłam.
- pasujecie do siebie. - powiedział uśmiechając się szeroko.
- jednak wątpię, żeby coś z tego było. - odrzekłam na jego słowa. Wtedy do kuchni wszedł Zayn.
- koniec zabawy? - zapytał Niall zgrywając oburzenie.
- oj ty zazdrośniku ty. - powiedział Zayn ciągnąc Nialla za policzki.
- mhm. - odparł blondyn.
Woda zagotowała się. Chłopcy zrobili kawę, a ja poszłam do pozostałych do salonu. Usiadłam obok Harrego, a on przytulił mnie. Coraz bardziej czułam, że go kocham. Nie chciałam
odrywać się z jego ramion, mogłam zostać tak wiecznie.
- a właśnie, Wikuś. - powiedział Zayn wyciągając coś z plecaka. - trzymaj. - podał mi cztery pudełeczka z lekarstwami.
- na grypę, przeziębienie, gardło, kaszel suchy, mokry.. - dodał Louis ze śmiechem w głosie.
- dziękuję wam, miałam właśnie prosić Emilkę, żeby poszła mi do apteki bo nic nie mamy. - powiedziałam. - ile jestem wam winna? - zapytałam po chwili.
- nic, przecież jesteśmy przyjaciółmi. - powiedział Louis i zaczął śpiewać piosenkę Adele, która leciała właśnie na mtv.
Przyjaciółmi. Mam nadzieję. Ale nie chcę być przyjaciółką Harrego. Chcę z nim być. Tylko co z tego, ja mogę sobie chcieć. Cóż, nie ważne. - myślałam przez ten czas.
Chłopcy wypili kawę i zbierali się do wyjścia.
- KURDE, zapomnielibyśmy. - powiedział Niall. - dzisiaj przyjeżdżamy po was i jedziemy do nas do domu, Liam przyjechał od rodziców i strasznie chciał was poznać. - dokończył.
- o której? - zapytała Emilka.
- 17? - zaproponował Harry.
- mi odpowiada, Wika? - zapytała Emii.
- nie wiem, nie chcę was na prawdę pozarażać. - powiedziałam.
- twoja choroba, to nasza choroba. - zażartował Louis. - o 17 ktoś po was przyjedzie. - dodał i wyszli z domu.
Poszłyśmy do salonu i usiadłyśmy na kanapie.
- o której wróciłaś? - zapytałam.
- koło pierwszej. czemu tak szybko poszłaś? - zapytała mnie przyjaciółka.
- źle się czułam. - odpowiedziałam.
- Harry wrócił dość smutny. - powiedziała Emii dając mi do zrozumienia, że źle robię. Ale ona nawet nie wiedziała, co robię, skoro nie robiłam nic.
- ale dzisiaj nie był smutny, jak było widać. - odpowiedziałam.
Wstałam i poszłam do swojego pokoju. Ogarnęłam go trochę i położyłam się na łóżku. Byłam zmęczona mimo, że spałam dość długo. Nie wiedziałam co ze mną. Postanowiłam, że zdrzemnę
się na chwilę.
*PÓŹNIEJ:
Obudziłam się. Czułam się nareszcie wyspana. Sięgnęłam po telefon, miałam cztery nieodebrane esemesy. Na zegarku była godzina 18:04. Nagle poczułam, jak za mną, na łóżku ktoś leży.
Odwróciłam się i zobaczyłam najsłodszą rzecz jaką kiedykolwiek widziałam. Na łóżku leżał Harry. Jego twarz zwrócona była do mnie, wydawało mi się, że chyba zasnął.
Chciałam wstać z łóżka, żeby zaświecić duże światło, bo na szafce świeciła się jedynie mała lampka. Mimo wczesnej godziny, na zewnątrz było ciemno. Schodząc z łóżka, obudziłam Harrego.
- Wika? - powiedział sennym głosem. - przepraszam, czekałem na ciebie i nie chciałem cię budzić. chyba zasnąłem.. - dodał.
- nie przepraszaj, nic się nie dzieje. - powiedziałam. - a gdzie reszta? - zapytałam po chwili.
- oni pojechali już, z dwie godziny temu. nikt nie chciał cię budzić, wiedzieliśmy że się źle czujesz. dlatego Niall wziął Emilkę i pojechali do nas, a my mamy przyjechać jak wypoczniesz. - powiedział
i uśmiechnął się.
Usiadłam obok niego i przytuliłam się do niego, po czym dałam buziaka w policzek.
- za co to? - zapytał Harry.
- za nic, że jesteś, że opiekujesz się mną. - powiedziałam. - dobry z ciebie przyjaciel. - dodałam, poklepałam go po plecach i podeszłam do szafy.
Harremu wyraźnie zrzedła mina. Widziałam to. Szukając ubrań w szafie chłopak nagle złapał mnie od tyłu za brzuch.
- czemu tylko przyjaciel? - zapytał mnie po cichu, aż po moim ciele przeszły ciarki. nie wiedziałam, co mam mu odpowiedzieć.
- a co więcej? - zapytałam stojąc nieruchomo. Harry na moje słowa puścił mnie i usiadł na fotelu stojącym obok szafy. - nie wydaje ci się, że trochę krótko..
- nie. - wstał, wziął moją twarz w swoje dłonie i popatrzył mi głęboko w oczy. - kocham cię. - powiedział. nie wiedziałam jak mam za to zareagować.
- Harry.. - powiedziałam, gdy nagle do chłopaka zadzwonił telefon.
- halo? - powiedział do słuchawki. - zaraz będziemy. dobra, to szykujcie już tam. - powiedział na koniec i rozłączył się.
- mówiłaś coś. - powiedział nadal patrząc mi głęboko w oczy.
- jedziemy? - zapytałam zmieniając temat.
- czekam w salonie. - powiedział ze smutną miną i wyszedł. Chyba zrozumiał, że nie chcę narazie o tym mówić.
Powiem mu jednak, że go kocham. - postanowiłam. nie wiedziałam jednak, czy ma to jakikolwiek sens, jak to się zaraz skończy. ale trudno, to było silniejsze ode mnie. musiałam.
przebrałam się w to: <klik> , włosy zostawiłam rozpuszczone. poszłam do salonu, w którym siedział
Harry. Usiadłam obok niego, a on zmierzył mnie wzrokiem.
- śliczna jesteś. - powiedział lekko się uśmiechając.
- LIZUS. - odpowiedziałam i poczochrałam go po głowie.
- mówię prawdę. - powiedział uśmiechając się jeszcze bardziej.
- mimo choroby? - zapytałam z miną cwaniaczka.
- mimo wszystkiego. - powiedział.
- chciałam dokończyć. - powiedziałam, a Hazza popatrzył na mnie z wymalowaną nadzieją na twarzy. - bo chciałabym z tobą spróbować. - powiedziałam. - Harry też cię kocham. Mimo mojej platonicznej miłości, która trwa od dwóch lat, aż do tamtego tygodnia, kiedy przekonałam się, jaki na prawdę jesteś. I jestem pewna tego.. - dokończyłam.
Harremu od razu zaświeciły się oczy. Od razu uśmiechnął się jeszcze bardziej. Kochałam go. Czułam to w środku coraz bardziej, nie wiem ile razy o tym pomyślałam w ciągu tamtych kilku sekund.
- nawet nie wiesz, jak się cieszę. - powiedział i przytulił mnie.
- czuję chyba to samo. - powiedziałam.
___________________
NA PIĄTEK ROZDZIAŁ DWUNASTY. XD
czuję się, jakbym nie miała życia towarzyskiego siedząc przed kompem w piątkowy wieczór i pisząc rozdziały. xd jednak sprawia mi to przyjemność w pewien sposób, chociaż pewnie i tak nikt tego nie czyta, oprócz trzech osób które na bierząco komentują. i dziękuję wam za to strasznie. : D
PROSZĘ O WIĘCEJ ! : D
znowu bardzo dobry az milo się czyta. :)
OdpowiedzUsuńx
buu czuję się zawiedziona, bo nie wiem w co się Wiki ubrała haha..poza tym o Liamie tylko wspomniałaś..
OdpowiedzUsuńja jestem chora więc siedzę z gorączką, katarem w łóżku i codziennie co kilka razy zaglądam tutaj,,,chyba przy okazji zachorowałam na Twojego bloga haha
Pisz dalej proszę...może od tego wyzdrowieje..
a no i niech Ciebie bardziej fantazja poniesie!
Usuńxx
na sto procent Liam będzie w następnym rozdziale. : D i później pojawi się MAM NADZIEJĘ w każdym. : d
OdpowiedzUsuń+ strona ze zdjęciem zestawu ciuchów powinna otworzyć się za którymś razem, kliknij reset po prostu. : d
++ zdrowia życzę. : D : *
Dodaj jak najszybciej rozdział 13 ja chce wiedzieć co z Harrym i Wiką :D
OdpowiedzUsuńI jeszcze co z Niallem i Emilką ?
Dodaj dzisiaj jak możesz :)
właśnie czekamy na następny rozdział dzisiaj :D
OdpowiedzUsuńDODAJ PIKANTERII TROCHE ! ;D
^^