piątek, 21 grudnia 2012

ROZDZIAŁ #19.




Podjechaliśmy pod mój dom. Niedaleko kamienicy mieścił się mały kiosk, obok którego akurat w tym momencie znajdowało się dużo osób. Wysiedliśmy z samochodu i nagle podbiegła do nas moja sąsiadka z parteru.
- niepoważne to było.. - powiedziała i wskazała gazetę plotkarską, wychodzącą raz na tydzień, akurat we wtorek, którą trzymała w ręku.

Na głównej stronie mieścił się artykuł z wczorajszego wieczoru, a nad nim trzy zdjęcia chłopaków w klubie, chłopaków w fontannie, a na końcu zdjęcie moje i Harrego jak trzymamy się za ręce.
Widać było, że zdjęcia robione były z daleka, nieco w przybliżeniu, gdyż nie były do końca wyraźne, ale twarze było widać dokładnie. Harry zdenerwował się, co było po nim widać i podszedł do kiosku zostawiając mnie z upierdliwą sąsiadką.
- twój chłopak? - zapytała starsza kobieta. - moja córka szaleje za nimi, to ona kazała mi iść po tę gazetę. - stwierdziła po chwili.
Nie odezwałam się na to nic, nie chciałam mieszać się z nią w żadne rozmowy. Zwłaszcza, że to była kobieta, która robiła aferę z niczego. Bałam się, że jak się odezwę zacznie robić sceny na
środku ulicy. Harry przyszedł po chwili, wziął mnie za rękę i weszliśmy do budynku zostawiając starszą kobietę w przejściu.

Będąc już  w mieszkaniu usiadł na kanapie i zaczął czytać. Usiadłam obok niego i czytałam mu przez ramię.
Wyczytałam tam, że i Niall i Hazza mają nowe dziewczyny, z czym się ukrywają, co im nie do końca dobrze wychodzi.
- zero prywatności.. - powiedział opierając się.
- ale czym się denerwujesz? - zapytałam. - prędzej czy później i tak wszystko wyszłoby na jaw. - dodałam i poszłam do swojego pokoju.
- ty nic nie rozumiesz.. - krzyknął Harry z salonu, a ja nie odezwałam się nic. Jakby chciał, to sam by mi to wyjaśnił.

Wzięłam ubrania i poszłam do łazienki. Przygotowując się do kąpieli usłyszałam, jak Harry rozmawia z kimś.
- musimy się spotkać.. ; nie mogę do jutra czekać, to pilne; jasne... - mówił, po czym się rozłączył. Wydawało mi się, że rozmawia z Paulem, bo jutro miał się  z nim widzieć.

Wyszłam z łazienki owinięta w ręczniku. Zorientowałam się, że wzięłam ze sobą jedynie spodnie i nic więcej. Przechodząc przez salon Harry zmierzył mnie wzrokiem, na co zaczęłam
się śmiać.
- to jakaś propozycja? - zapytał chłopak i podszedł do mnie. Nasze czoła się styknęły. Modliłam się tylko, żeby nie wybuchnąć śmiechem, zawsze chciało mi się śmiać jak miałam kontakt
takiego typu z Harrym.
- nie. - odpowiedziałam i poszłam do swojego pokoju z miną cwaniaczka, zostawiając lekko zdziwionego i zawiedzionego chłopaka.
- może pomóc Ci się ubrać? - zaproponował po chwili uchylając drzwi. Byłam już ubrana, więc pozwoliłam mu wejść.

Hazza popatrzył na mnie z uwagą. Ubrana byłam w to: <klik> , <klik>
- może ja też powinienem się przebrać? - zapytał Hazza ze śmiechem w głosie. On ubrany był w szary sweter i dżinsy.
- nie, po prostu chciałam przy tobie jakoś wyglądać. - odpowiedziałam.

Hazza podszedł do mnie i usiadł obok mnie na kanapie.
- przecież ty zawsze wyglądasz ślicznie. - powiedział czule chłopak.
- ale nie wystarczająco na twoją dziewczynę. - odpowiedziałam, na co chłopak zaczął się śmiać. - to nie jest śmieszne.. nie chcę, żeby gadali, że spotykasz się z kimś... no wiesz. - dodałam.
- no nie wiem.. - powiedział Styles oczekując na moją dalszą wypowiedź.
- no z kimś z wyższych sfer. - powiedziałam i wyszłam do pokoju Emilki, po ubrania dla niej.

Do Harrego znowu ktoś zadzwonił. Okazało się, że to Louis, który pytał o której będziemy.
Spakowałam Emilce do torby to : <klik> , <klik> i wróciłam do pokoju. Harry siedział na łóżku i pisał esa. Usiadłam więc obok niego, zabrałąm telefon i odłożyłam go na szafce.
- no oddaj. - powiedział z wyrzutem w głosie.
- za buziaka. - odpowiedziałam z miną cwaniaczka, na co Harry pocałował mnie w usta.
- teraz oddaj. - powiedział wyciągając rękę w moją stronę.
- za mało serca w to włożyłeś mój drogi. - odpowiedziałam wymądrzając się na żarty i odwróciłam głowę w stronę drzwi.
Harry przysunął się i ugryzł mnie w ucho.
- za to na pewno ci nie oddam. - powiedziałam udawając oburzoną, na co Harry pocałował mnie namiętnie.

Odwzajemniłam pocałunek, co trwało dłuższą chwilę.
- proszę. - powiedziałam wyrywając się i oddałam mu telefon.
- dziękuję. - powiedział puszczając do mnie oczko.

Oparłam się o ścianę i siedziałam z rękoma skrzyżowanymi na piersiach. Harry dokończył pisanie esa i oparł się o ścianę w taki sam sposób jak ja.Po chwili złapał mnie za rękę i przytulił.

Wtuliłam się w niego i leżeliśmy na łóżku. Hazza jednak zaczął dziwny temat.
- kochasz mnie? - zapytał. Odwróciłam głowę w jego stronę i popatrzyłam mu się w oczy. Nie wiedziałam skąd takie nagłe pytanie.
- kocham cię.. jakby tak nie było, nie byłabym z tobą. - odpowiedziałam. - a ty mnie kochasz? - zapytałam po chwili.
- kocham cię. strasznie cię kocham. - odpowiedział i pocałował mnie w czoło.
- za co mnie kochasz? - zapytałam go, na co Styles popatrzył na mnie z poważną miną.
- za całokształt. - odparł. - konkretnie za to, że jesteś wyjątkowa i niczego nie udajesz. - odpowiedział. - a ty mnie za co? - zapytał także po chwili.
- za całokształt. - odpowiedziałam z miną cwaniaczka, na co Harry zaczął się śmiać. - za to co masz tutaj. - odpowiedziałam wskazując ręką na jego lewą pierś. Chłopak uśmiechnął się nieśmiało i przytulił mnie jeszcze mocniej do siebie.
- bądźmy razem już zawsze. - dodał. - nie chcę cię stracić.
- zobaczymy jak dalej będzie.. - odpowiedziałam nieco zmieszana.

Nagle do Harrego zadzwonił telefon, był to Liam.
- halo? - powiedział chłopak.
- jedziemy do szpitala. - odpowiedział głośno Liam, aż usłyszałam go poza słuchawką.
- co się stało? - zerwał się Harry.
- Zayn chyba złamał rękę. - odpowiedział Liaś i zaczął się śmiać, na co słychać było jak opieprza go Zayn.
- mamy tam przyjechać? - zapytał Harry.
- jedźcie do domu, Niall i Emi tam zostają. - odpowiedział i rozłączył się.



______________________________

ej przepraszam strasznie.. wiem, że miałam dodać wczoraj, ale robiłam placka na wigilię klasową, do godziny 23, a później byłam zmęczona. xd

teraz są ferie świąteczne, to postaram się to wszystko nadrobić.
rozdział nie jest za ciekawy, bo napisałam go w ciągu pół godziny, na szybko, żeby coś było.

przepraszam was. xx

3 komentarze:

  1. lepsze to niż nic!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic się nie stało że tak późno dodałaś.Ale dodaj jutro jakiś proszę <3 xd :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest dobry nie tłumacz sie :d dodaj jakiś nowy dzisiaj xxx

    OdpowiedzUsuń